Moja historia z czosnkiem

Czosnek uprawiam już kilkanaście lat z drobnymi przerwami. Zaczęło się, gdy miałem około 20 lat i często się przeziębiałem, wtedy szukałem jakiegoś skutecznego sposobu na poprawienie odporności organizmu. Tak dotarłem do czosnku. Z początku, był wielki wstręt do smaku i zapachu, ale z czasem przywykłem i przełamałem opory. Mój organizm szybko zaakceptował najpierw małe, a później większe dawki czosnku na surowo.  Szczególnie przekonałem się do tego warzywa, gdy zobaczyłem efekty. Mój stan zdrowia po regularnym spożywaniu poprawiał się, a ja coraz rzadziej zapadałem na różne przeziębienia. Stosowałem i stosuje czosnek w czasie rożnych dolegliwości i zauważyłem, że podczas choroby szybciej wracam do zdrowia. Ostatnio nawet zrobiłem z czosnku maść, którą smarowałem zmienione miejsca na skórze i zmiany ustąpiły. Robię także rożne syropy i nalewki czosnkowe. Syropy podajemy naszym dzieciom, dzięki temu rzadziej się przeziębiają i szybciej wychodzą z infekcji. Po pewnym czasie postanowiłam zainteresować się czosnkiem bardziej wnikliwie z uprawą włącznie. Kupiłem wtedy od znajomego sąsiada około 200 główek czosnku na rozsadzenie, była to odmiana mega. Po dwóch latach sadziłem już około 10000 tysięcy ząbków na polu moich rodziców. Okazało się, że czosnek mimo swojej mocy jest bardzo delikatnym warzywem, i należy chronić go podczas uprawy przed grzybami, chwastami, a także lubi być dobrze nawożony. Z czasem jednak przestałem się tym zajmować i przekazałem moją wiedzę i doświadczenie rodzicom. Po kilku latach jednak powróciłem do uprawy i sprzedaży tego niezwykłego warzywa. Obecnie sadzę cztery odmiany czosnku mega, harnaś, rusek i mało popularny w Polsce czosnek słoniowy, chce również zacząć sadzić czosnek wiosenny. To co wyprodukuje to również próbuje, tak więc moje doświadczenie z czosnkiem z każdym rokiem jest większe. Jeśli jesteś zainteresowany czosnkiem lub masz jakieś doświadczenia z tym niezwykłym warzywem podziel się z nimi 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz